sleep1

Czy musi być ciemno i cicho, kiedy dziecko śpi?

Istnieje wiele mitów na temat dobrych warunków do snu dziecka. Rodzice maluchów często zastanawiają się co będzie lepsze dla ich pociechy. Część z dylematów dotyczy przede wszystkim zaciemnienia pomieszczenia oraz hałasu. Materiał odpowiada na pytanie, jakich zasad warto przestrzegać, żeby zarówno dla dzieci, jak i dla rodziców proces zasypiania był przyjemny.


Mitów na temat warunków, w których powinny zasypiać dzieci, żeby ich sen był spokojny, jest wiele. Tak samo dużo istnieje wątpliwości, czy zaciemniać pomieszczenie do spania, w którym śpi dziecko, czy może lepiej nie przyzwyczajać go do snu w ciemności. Jakie zasady warto stosować u dzieci, żeby zarówno dla nich, jak i dla rodziców proces zasypiania był przyjemny?

 

Zasypianie po ciemku

 

Rytm okołodobowy u dorosłego człowieka (czyli poczucie, kiedy jest dzień, a kiedy noc) regulowany jest przede wszystkim hormonem zwanym melatoniną. Melatonina produkowana jest w naszych organizmach pod wpływem ciemności. Ekspozycja na światło, zarówno słoneczne, jak i sztuczne zaburza jej wydzielanie. Najbardziej dzieje się tak w przypadku światła niebieskiego, które jest emitowane przez ekrany telefonów, laptopów i telewizorów. Noworodki jednak nie produkują melatoniny i dopiero stopniowo, w pierwszych latach życia, jej poziom w ich organizmach zaczyna osiągać poziom charakterystyczny dla dorosłego człowieka. W związku z tym, w pierwszych tygodniach życia, nie ma potrzeby zaciemniania pomieszczenia, w którym śpią dzieci. Maluchy niezależnie od pory dnia są senne i śpią przez całą dobę jedynie z przerwami na karmienie czy zmianę pieluszki. Zwykle nie odróżniają jeszcze dnia od nocy, nie mają też dłuższych okresów czuwania niż 40-50 minut.  To właśnie niezaciemnianie pomieszczenia do spania w ciągu dnia i częsta ekspozycja dziecka na światło dziennie pozwala na zapoczątkowanie u malca rytmu okołodobowego.

 

W 3-4 tygodniu życia dzieci zaczynają "rozróżniać" noc i dzień na swój sposób. Dalej jedzą często w nocy, ale po karmieniach idą dalej spać, nie czuwają. W dzień zaś budzą się częściej, mają dłuższe okresy czuwania, a po karmieniu nie zawsze zasypiają. Jest to też okres, kiedy usypianie na drzemki zaczyna sprawiać dzieciom trudność, coraz ciężej im się wyciszyć, a czas drzemki potrafi skracać się do od 20 do 45 minut. To dobry moment, żeby zacząć na czas usypiania oraz snu dziecka zaciemniać pokój, w którym śpi. Wówczas usypianie będzie znacznie łatwiejsze, a drzemki mogą się wydłużyć.

Zwyczaj zaciemniania pomieszczenia na czas drzemek oraz wczesnych poranków letnich, kiedy słońce wstaje nawet o 4 nad ranem, warto utrzymać przez całe dzieciństwo. Zwykle po 2-3 roku życia dzieci przestają być tak wrażliwe na światło i niezasłonięcie okien nad ranem nie spowoduje u nich tak często zbyt wczesnej pobudki.

Należy też pamiętać, że nie da się uzależnić dziecka od spania w ciemnym pomieszczeniu albo przyuczyć go do zasypiania w świetle. Są dzieci, które będą zasypiać bez względu na zaciemnienie, ale nie jest to wyuczona umiejętność, a ich natura i temperament.

 

Zasypianie w ciszy

 

Podobnie jak w przypadku snu w ciemnym pomieszczeniu, nie da się przyuczyć dziecka do spania w hałasie. Są dzieci, które po prostu śpią bez względu na to, co dzieje się w ich otoczeniu, ale będą też takie, które przebudzają się od skrzypnięcia podłogi. To właśnie dlatego należy swoje dziecko obserwować i postarać się dostosować do upodobań malca. Jeśli potrzebuje snu w ciszy, to powinniśmy mu ją zapewnić.

Dobrze jest pamiętać, że dzieci rozwijają się, a co za tym idzie zmieniają się ich upodobania. To, co pasowało im w wieku 6 tygodni, może nie być dla nich odpowiednie w wieku 6 miesięcy. Hałas w pierwszym tygodniu życia dziecku najczęściej nie przeszkadza. Jednak z upływem dni nawet szczekający za oknem pies może wybudzić dziecko z drzemki.

W wielu mieszkaniach i domach nie da się uzyskać wystarczającej ciszy, żeby dziecka nie zbudził żaden hałas. Duże wyzwanie mają rodziny, w których noworodek jest drugim lub kolejnym dzieckiem, a starsze rodzeństwo w trakcie drzemki młodszego członka rodziny urządza głośne zabawy. W takich sytuacjach dobrym rozwiązaniem wyciszającym hałas jest biały szum. Dźwięk, który brzmi jak nienastrojone radio, ma tendencję do maskowania odgłosów dobiegających z otoczenia, dzięki czemu idealnie nadaje się do "wyciszania" pokoju malucha. Tak samo dobrze biały szum sprawdzi się w przypadku pokoju dzielonego przez rodzeństwo czy bliźnięta, bo niweluje sytuację, w której jeden malec budzi drugiego. Warto uważnie dostosowywać głośność szumu do potrzeb i wieku dziecka. Szum krótkoterminowy może być głośniejszy (np. żeby uspokoić noworodka), ale jeśli stosujemy go przez dłuższy okres ciągiem, powinien być delikatnym tłem.

 

Na koniec warto pamiętać, że każde dziecko jest inne i zadaniem rodzica jest podążanie za potrzebami swojego malucha nie bacząc na opinie otoczenia. Jeśli malec śpi lepiej, dzięki temu, że pokój jest zaciemniony i wyciszony, to cała rodzina wysypia się lepiej, a to przecież ma wpływ na jej samopoczucie i nastrój.

Napisane przez
SleepConcept

Może Cię zainteresować również: