sleep7

Usypianie przy piersi - tak czy nie?

Zasypianie przy piersi to naturalny proces zaraz po urodzeniu dziecka. Często jednak zastanawiamy się czy przedłużyć go na kolejne miesiące, a jeśli tak, to na jak długo i jakie są dobre i złe strony takiego rozwiązania. Materiał odpowiada na nurtujące pytania rodziców dotyczące zasypiania malucha przy piersi.

 

Większość noworodków, jak i znaczna część karmionych piersią niemowląt, jest usypiana przez mamę na drzemkę lub na noc właśnie podczas karmienia piersią. O ile dziecku i rodzicom nie przeszkadza taka forma kładzenia do snu, to nie ma potrzeby ingerować w przyjęte i sprawdzone zwyczaje. Zdarza się jednak, że to co na początku jest miłym i pomocnym zwyczajem, z czasem przeradza się w wyzwanie.

 

Często zdarza się, że zasypiający do tej pory podczas karmienia maluch nie jest już w stanie zasnąć w żaden inny sposób niż na piersi. Ani tata, ani babcia, ani żadna inna osoba nie są w stanie wtedy pomóc zmęczonej mamie w opiece nad dzieckiem. W wielu przypadkach u starszych niemowląt usypianie przy piersi zaczyna przeradzać się w godzinne maratony - kiedy maluch przysypia na piersi i wybudza się jak tylko mama próbuje się od niego odsunąć lub odłożyć go do łóżeczka. Dodatkowo warto wspomnieć, że o ile samo karmienie naturalne u starszych niemowląt nie jest wcale przyczyną ich nocnych pobudek, o tyle ich zasypianie przy piersi może już taki efekt wywołać.  

 

Aby zrozumieć ten proces zacznijmy od początku. Dlaczego mleko z piersi usypia? Po pierwsze zawiera w sobie wiele substancji, które naturalnie wywołują senność u malucha. Zaczynając od melatoniny - hormonu, w które mleko matki bogate jest szczególnie nocą, a kończąc na substancji indukującej sen – tryptofanie - oraz kilku specyficznych nukleotydach, które ułatwiają dzieciom zasypianie. Dodatkowo ssanie jest naturalnym odruchem uspokajającym u dzieci, który często niweluje przemęczenie i ułatwia wyciszenie się, a przez to także uśnięcie. Podczas ssania, zarówno u dziecka, jak i u matki, wydziela się hormon zwany cholecystokininą, której zadaniem jest  wygenerowanie poczucia senności i łatwiejszego zasypiania.

 

To właśnie z tych przyczyn zasypianie przy piersi na początku życia malucha jest naturalne i nie należy się obawiać tego zwyczaju, jako takiego, który wytworzy złe nawyki u malca. U noworodków w pierwszych tygodniach życia karmienie i usypianie przy piersi jest normą i nie da się tego często uniknąć. Maluchy bardzo męczą się jedzeniem i tym, że muszą nauczyć się jak ssać pierś. Każde karmienie trwa wówczas od 20 do nawet 45 minut, a przecież takie maluchy są w stanie wytrzymać jedynie kilkadziesiąt minut pomiędzy jedną a drugą drzemką w ciągu dnia. Jeśli dodamy do tego zmianę pieluszki, zabrudzonego pajacyka, czas na odbicie i na przykład pielęgnację pępka, to cały czas czuwania dziecka zaczyna i kończy się przy piersi i nie ma w tym nic dziwnego, ani niepokojącego.

 

W miarę upływu czasu i postępu w rozwoju dziecka, należy obserwować czy nasz maluch śpi dobrze, czy może zaczynają pojawiać się z tym problemy. Wówczas należy zadecydować czy warto zmieniać przyjęte zasady i nawyki w domu. Częste problemy u dzieci zasypiających na piersi to np. moment, w którym pierś przestaje usypiać malucha tak skutecznie, jak na początku lub kiedy dziecko zaczyna się coraz częściej budzić w nocy. Niektóre mamy, w pewnym wieku niemowląt, nie są w stanie uśpić swoich dzieci skutecznie na dłużej niż 15-20 minut, bo nawet jeśli maluch zasypia przy piersi to przy pierwszej próbie odłożenia, kiedy nie trzyma piersi mamy w buzi, zaczyna się przebudzać. Maluchy po usypianiu na piersi dość często nie dają się odłożyć do łóżeczka - co sprawia, że zmęczona mama nie jest w stanie nic zrobić w ciągu dnia w domu. Kolejną konsekwencją usypiania dziecka jedynie przy piersi może być sytuacja, w której dziecko nagle zaczyna się budzić w nocy znacznie częściej niż wcześniej, tylko po to, aby krótko possać pierś.

 

Musimy pamiętać, że po upływie mniej więcej 6-7 miesięcy, niektóre dzieci nie są w stanie zasnąć przy piersi, mimo że wcześniej nie było z tym problemów. W efekcie rodzice stają przed sytuacją, w której ich dziecko nagle znacząco mniej śpi w ciągu doby, a co za tym idzie jest coraz bardziej zmęczone. W takiej sytuacji warto pomyśleć o tym, jak nauczyć malca innej formy zasypiania. Zmiany może przeprowadzić zamiast mamy, tata lub babcia, aby maluchowi łatwiej było zaakceptować tę odmianę. Nauczenie dziecka zasypiania inaczej niż przy piersi zwykle nie jest aż takie pracochłonne, jak mogłoby się wydawać. Nie trwa też więcej niż kilka dni i może skutkować wieloma pozytywnymi zmianami w śnie dziecka na co dzień. A wyspany maluch, to radosny maluch, a dzięki temu także szczęśliwsza rodzina.

Napisane przez
SleepConcept

Może Cię zainteresować również: