Czy mogę odzyskać mleko w piersiach i zwiększyć jego ilość na tyle, by wyżywić moje maleństwo?

Średnia ocena:  
 3 głosów

Skomentowane przez 6 Członkowie   Czytaj komentarze

Odpowiedź nadesłana przez: Linda Jonides
Czytaj biografię
Czytaj o Instytucie Pampers
Pampers, Parenting Institute
Pytanie:
Moje maleństwo ma 3 tygodnie. Po powrocie ze szpitala mała dostała żółtaczki i została ponownie zabrana do szpitala. Przedtem próbowałam ją karmić piersią. Jednak jej organizm był odwodniony, więc przeszliśmy na mleko modyfikowane. Chciałabym karmić piersią i uzupełniać mlekiem modyfikowanym, ale boję się, że straciłam mleko. Czy mogę odzyskać mleko w piersiach i zwiększyć jego ilość na tyle, by wyżywić moje dziecko?

Odpowiedź:
Zdecydowanie powinnaś spróbować odzyskać pokarm. Pracowałam z wieloma mamami w podobnej sytuacji, którym udało się wrócić do karmienia piersią. Oto od czego powinnaś zacząć: dawaj maleństwu pierś co dwie, trzy godziny, jedz pełnowartościowe posiłki, pij dużo płynów i odpoczywaj na tyle, na ile się da z noworodkiem w domu! Jeśli maleństwo od kilku tygodni jest na butelce, na początku może nie chcieć ssać piersi. Dawaj jej pierś przy każdym karmieniu; jeśli odmówi, podaj mleko modyfikowane, ale próbuj dalej. Możesz też użyć odciągacza pokarmu, żeby stymulować produkcję mleka lub odciągnąć mleko i dawać je dziecku zamiast modyfikowanego. Nie wahaj się poprosić swojego lekarza o pomoc lub nazwisko doświadczonego pracownika poradni laktacyjnej. Prawdopodobnie będzie to frustrujące, ale nie poddawaj się.


 



  • Znaczniki (tagi) kategorii:
  • Karmienie dziecka


  • Znaczniki (tagi) artykułów:
  • karmienie piersią
  • Komentarze
    majusia183
    (chorzów, POLSKA)
    Najnowsze 12-09-11(05:23)
    witam próbowałyście dziwczyny kapturki?Mój synek Ksawery też urodził się jako wcześniak :( Nie potrafił uchwycić piersi ani efektywnie ssać .Chłopak przyniósł nam do szpitala kapturki. i pomogło .Ksawery potrafił ładnie złapać pierś z kapturkiem bo jest on dłuższy i najadał się do syta .Gdy miał 3 miesiące zaczełam próbować karmić go bez kapturków . i udało się kiedyś przyssał się beza kapturka i do dziś karmie piersią .Ksawery ma już 8 miesięcy . Naprawde polecam ten sposób
    selin5
    (KIELCE, POLSKA)
    Najnowsze 25-07-11(08:25)
    Witam mój synek urodził się wcześniakiem był malutki miał tylko 45 cm. W szpitalu spędziliśmy ponad 2 tygodnie, prawie cały ten czas był w inkubatorze i był karmiony butelką, całe szczęście że moim mlekiem. Niestety mały nie nauczył się ssać piersi (może dlatego że karmienie butelką jest łatwiejsze i dziecko nie musi wykonywać tak ciężkiej "pracy" jak przy ssaniu piersi albo przez to iż przez cały pobyt w szpitalu mieliśmy tylko 3 próby karmienia). W domu wielokrotnie próbowałam dostawiać go do piersi ale wynik był taki że albo possał chwile i zaczynał płakać albo ssał długo ok godzinę i potem zasypiał, myślałam że się najadł ale ssanie jego było nieefektowne i zasypiał ze zmęczenia bo po 30min lub godz budził się strasznie godny. Mój maluszek skończył 4 miesiące i przez ten cały czas karmie go butelką moim mlekiem na żądanie. Ściąganie mleka cały czas jest kłopotliwe ale wykonalne. Co jakiś czas miewam małe problemy z ilością mleka (staram się wtedy więcej pić płynów i częściej ściągać pokarm bo to najbardziej pomaga w jego produkcji), co do herbatek na laktacje to też ich używam od samego początku karmienia (najpierw korzystałam z herbatki rozpuszczalnej teraz wole te zaparzane ekspresowe, mam wrażenie że mocniej działają). Zwykle problem mija po kilku dniach. Moja rada to gdy dziecko nie chce ssać piersi bo np jest mało pokarmu to trzeba starać się ściągać pokarm i podawać dziecku go butelką oraz jak najczęściej dostawiać dziecko do piersi bo nawet jeśli karmienie się nie powiedzie to bliskość maleństwa stymuluje produkcje mleka. Grunt to się nie poddawać i myśleć pozytywnie.
    selin5
    (KIELCE, POLSKA)
    Najnowsze 25-07-11(08:25)
    Witam mój synek urodził się wcześniakiem był malutki miał tylko 45 cm. W szpitalu spędziliśmy ponad 2 tygodnie, prawie cały ten czas był w inkubatorze i był karmiony butelką, całe szczęście że moim mlekiem. Niestety mały nie nauczył się ssać piersi (może dlatego że karmienie butelką jest łatwiejsze i dziecko nie musi wykonywać tak ciężkiej "pracy" jak przy ssaniu piersi albo przez to iż przez cały pobyt w szpitalu mieliśmy tylko 3 próby karmienia). W domu wielokrotnie próbowałam dostawiać go do piersi ale wynik był taki że albo possał chwile i zaczynał płakać albo ssał długo ok godzinę i potem zasypiał, myślałam że się najadł ale ssanie jego było nieefektowne i zasypiał ze zmęczenia bo po 30min lub godz budził się strasznie godny. Mój maluszek skończył 4 miesiące i przez ten cały czas karmie go butelką moim mlekiem na żądanie. Ściąganie mleka cały czas jest kłopotliwe ale wykonalne. Co jakiś czas miewam małe problemy z ilością mleka (staram się wtedy więcej pić płynów i częściej ściągać pokarm bo to najbardziej pomaga w jego produkcji), co do herbatek na laktacje to też ich używam od samego początku karmienia (najpierw korzystałam z herbatki rozpuszczalnej teraz wole te zaparzane ekspresowe, mam wrażenie że mocniej działają). Zwykle problem mija po kilku dniach. Moja rada to gdy dziecko nie chce ssać piersi bo np jest mało pokarmu to trzeba starać się ściągać pokarm i podawać dziecku go butelką oraz jak najczęściej dostawiać dziecko do piersi bo nawet jeśli karmienie się nie powiedzie to bliskość maleństwa stymuluje produkcje mleka. Grunt to się nie poddawać i myśleć pozytywnie.