Skomentowane przez 6 Członkowie Czytaj komentarze



Witam mój synek urodził się wcześniakiem był malutki miał tylko 45 cm. W szpitalu spędziliśmy ponad 2 tygodnie, prawie cały ten czas był w inkubatorze i był karmiony butelką, całe szczęście że moim mlekiem. Niestety mały nie nauczył się ssać piersi (może dlatego że karmienie butelką jest łatwiejsze i dziecko nie musi wykonywać tak ciężkiej "pracy" jak przy ssaniu piersi albo przez to iż przez cały pobyt w szpitalu mieliśmy tylko 3 próby karmienia). W domu wielokrotnie próbowałam dostawiać go do piersi ale wynik był taki że albo possał chwile i zaczynał płakać albo ssał długo ok godzinę i potem zasypiał, myślałam że się najadł ale ssanie jego było nieefektowne i zasypiał ze zmęczenia bo po 30min lub godz budził się strasznie godny. Mój maluszek skończył 4 miesiące i przez ten cały czas karmie go butelką moim mlekiem na żądanie. Ściąganie mleka cały czas jest kłopotliwe ale wykonalne. Co jakiś czas miewam małe problemy z ilością mleka (staram się wtedy więcej pić płynów i częściej ściągać pokarm bo to najbardziej pomaga w jego produkcji), co do herbatek na laktacje to też ich używam od samego początku karmienia (najpierw korzystałam z herbatki rozpuszczalnej teraz wole te zaparzane ekspresowe, mam wrażenie że mocniej działają). Zwykle problem mija po kilku dniach. Moja rada to gdy dziecko nie chce ssać piersi bo np jest mało pokarmu to trzeba starać się ściągać pokarm i podawać dziecku go butelką oraz jak najczęściej dostawiać dziecko do piersi bo nawet jeśli karmienie się nie powiedzie to bliskość maleństwa stymuluje produkcje mleka. Grunt to się nie poddawać i myśleć pozytywnie.
Witam mój synek urodził się wcześniakiem był malutki miał tylko 45 cm. W szpitalu spędziliśmy ponad 2 tygodnie, prawie cały ten czas był w inkubatorze i był karmiony butelką, całe szczęście że moim mlekiem. Niestety mały nie nauczył się ssać piersi (może dlatego że karmienie butelką jest łatwiejsze i dziecko nie musi wykonywać tak ciężkiej "pracy" jak przy ssaniu piersi albo przez to iż przez cały pobyt w szpitalu mieliśmy tylko 3 próby karmienia). W domu wielokrotnie próbowałam dostawiać go do piersi ale wynik był taki że albo possał chwile i zaczynał płakać albo ssał długo ok godzinę i potem zasypiał, myślałam że się najadł ale ssanie jego było nieefektowne i zasypiał ze zmęczenia bo po 30min lub godz budził się strasznie godny. Mój maluszek skończył 4 miesiące i przez ten cały czas karmie go butelką moim mlekiem na żądanie. Ściąganie mleka cały czas jest kłopotliwe ale wykonalne. Co jakiś czas miewam małe problemy z ilością mleka (staram się wtedy więcej pić płynów i częściej ściągać pokarm bo to najbardziej pomaga w jego produkcji), co do herbatek na laktacje to też ich używam od samego początku karmienia (najpierw korzystałam z herbatki rozpuszczalnej teraz wole te zaparzane ekspresowe, mam wrażenie że mocniej działają). Zwykle problem mija po kilku dniach. Moja rada to gdy dziecko nie chce ssać piersi bo np jest mało pokarmu to trzeba starać się ściągać pokarm i podawać dziecku go butelką oraz jak najczęściej dostawiać dziecko do piersi bo nawet jeśli karmienie się nie powiedzie to bliskość maleństwa stymuluje produkcje mleka. Grunt to się nie poddawać i myśleć pozytywnie.