Pytanie:
Mój 10-tygodniowy synek ma problemy z zasypianiem. Wcześniej próbowaliśmy go kołysać lub trzymaliśmy go na rękach dopóki nie zasnął. Ostatnio położyliśmy go kiedy był senny, niestety nie zasnął bez smoczka. Czy takie przyzwyczajenie jest złe dla mojego dziecka?
Odpowiedź:
Po pierwsze, brawo za to, że troszczysz się o nawyki snu Twojego zaledwie 10-tygodniowego dziecka. Wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy, że mają problem dopóki dziecko nie skończy 10 miesięcy lub więcej. Najlepiej, by Twoje maleństwo nauczyło się samodzielnie zasypiać. Ja (oraz wielu innych lekarzy specjalistów) uważam, że smoczek nie jest złą rzeczą. Jeśli dzięki niemu Twoje dziecko się uspokaja, to świetnie. Wiele dzieci wraz z wiekiem dobrowolnie rezygnuje ze smoczka. Niektóre bardzo się do niego przywiązują i jeśli tak też będzie w przypadku Twojego malucha, będziesz musiała interweniować. Jednak na razie, jeśli smoczek pozwala dziecku samemu zasnąć, używanie go nie zaszkodzi mu. Z wiekiem (po 6. miesiącu) możesz zacząć ograniczać używanie smoczka, żeby mały nie przyzwyczaił się do ciągłej potrzeby ssania.