Spożywanie z dzieckiem posiłków poza domem

Średnia ocena:  
 16 głosów

Skomentowane przez 2 Członkowie   Czytaj komentarze

Napisane przez: Armin Brott
Czytaj biografię
Czytaj o Instytucie Pampers
Instytut Pampers
Streszczenie artykułu

Kiedy nasze dziecko miało trochę ponad roczek, razem z żoną postanowiliśmy, że nadszedł odpowiedni moment, by wybrać się na rodzinny obiad do jednej z naszych ulubionych restauracji sprzed ciąży.
Kiedy nasze dziecko miało trochę ponad roczek, razem z żoną postanowiliśmy, że nadszedł odpowiedni moment, by wybrać się na rodzinny obiad do jednej z naszych ulubionych restauracji sprzed ciąży. Jestem raczej typem, który woli wziąć dziecko i sprawdzić, co się będzie działo, jednak moja żona bardzo się obawiała, że nasza córeczka wpadnie w szał i że narobi nam wstydu.

Nasz pierwszy wspólny wypad na miasto był, zgodnie z obawami mojej żony, kompletną katastrofą. Wszystko, co mogło pójść źle, poszło źle. Minęło półtora miesiąca zanim odważyliśmy się na ponowną taką próbę. Tak więc spróbowaliśmy – jednak tym razem mieliśmy plan (obejrzyj poniżej nasze sugestie).

Oczywiście i ja, i żona byliśmy trochę poddenerwowani faktem kolejnej wyprawy do ekscytującego świata żywienia się poza domem. Jako że nasza córeczka nigdy nas nie zawodzi, także tym razem przewróciła szklankę z wodą i odgryzła wielki kawałek jednej z kredek, które kelner wspaniałomyślnie przyniósł do naszego stolika. Jednak ostatecznie wiedzieliśmy, że nasze staranne planowanie się opłaciło, kiedy siedząca przy sąsiednim stoliku para pochwaliła nasze dobrze wychowane dziecko.

Wybór miejsca

Trzymaj się z daleka od tłocznych, hałaśliwych miejsc, chyba że wiesz, że Twoje dziecko uwielbia tego typu środowisko.

Zadzwoń wcześniej do restauracji, żeby sprawdzić, czy dzieci są tam mile widziane i czy mają wystarczająco dużo wysokich krzesełek.

Niech to będzie zwyczajne miejsce. Białe obrusy i kryształowe kieliszki do wina są dla dzieci niczym płachta na byka.

W restauracji

Siądźcie blisko wyjścia. Może będziesz musiał szybko zabrać swoje dziecko na zewnątrz.

Jeśli dziecko będzie jeść razem z Tobą, nie zapomnij jego pokarmu i kilku dodatkowych łyżeczek, na wypadek gdyby jedna (lub dwie) wylądowały na podłodze.

Jeśli Twoje dziecko potrafi już chodzić, nie pozwól mu odwiedzać innych stolików, chyba że masz całkowitą pewność, że ludzie przy nich chcą być odwiedzani. Dla Ciebie może to być słodkie, ale dla innych jest to czasem irytujące. Poza tym spacerujące (i raczkujące) po restauracji dzieci stanowią ryzyko potknięcia się kelnera.

Jeśli trzymasz dziecko na kolanach, bądź bardzo ostrożny. Dzieci rodzą się z szóstym zmysłem, jeśli chodzi o restauracje. Potrafią nagle rzucić się na najgorętsze, najostrzejsze i robiące najwięcej bałaganu rzeczy.

Nie oczekuj, że pracownicy restauracji będą zabawiać Twoje dziecko. Mają całe mnóstwo innych spraw na głowie.

Nie wstydźcie się, jeśli będziecie musieli nagle opuścić restaurację. Dzieciom często puszczają nerwy, jest im nie dobrze lub wymiotują.

Nie przebywajcie poza domem dłużej niż do czasu, kiedy Wasze dziecko powinno iść spać. Już samo przebywanie w obcym miejscu jest dla niego wystarczająco stresujące.





  • Znaczniki (tagi) kategorii:


  • Znaczniki (tagi) artykułów:
  • Komentarze
    tosia203
    (wejherowo, POLSKA)
    Najnowsze 02-03-11(04:17)
    Witam wszystkich rodziców. Jesli chodzi o bywanie w roznych miejscach z malenstwem to równiez mam pare rad.przede wszytskim jak bylo u mnie ...od samego poczatku nasza córeczka towarzyszyla nam we wszytskich wyjazdach....do rodziny,na zakupy,do restauracji...pierwszy wyjazd do restauracji byl kiedy tosia miala miesiac moze 1,5 ....uwazam,ze jesli rodzice czesto wyjezdzaja z domu czy prowadzili takie zycie przed porodem to nie nalezy tego zmieniac i przestawiac sie.oczywiscie wazne jest oparcie w mezu,który zasłoni mame kiedy ta musi nakarmic piersią dziecko.nasza tosia uwielbia "bywac" kocha ludzi i fajne miejsca....nawet w oceanarium jej sie podobalo...zawsze byla grzeczna i nigdy nie zdarzyly sie nam zadne wpadki.mysle,ze dlatego ze od zawsze z nami jezdzila i byla przyzwyczajona...przychodzil weekend...pakowalismy sie do auta i w droge na caly dzien:) a jak przychdzil czas drzemi to zasypiala tam gdzie byla w foteliku albo w wozku.naprawde dziecko w miejscu publicznym to tylko frajda:)
    lullu
    (tomaszów mazowiecki, POLSKA)
    Najnowsze 16-01-10(00:00)
    Bardzo przydatne wskazówki. Byłam tylko raz w restauracji z córeczką (miała 8 miesięcy), ale wszystko się udało. Restauracja, ku mojemu zaskoczeniu, okazała się miejscem świetnie przygotowanym dla dzieci- krzesełka do karmienia, łazienka z przewijakiem i menu specjalne dla dzieci. Była to naprawdę miła niespodzianka, bo restauracja nie mieści się w żadnym z wielkich miast, w których jest największe zapotrzebowanie na takie miejsca.
      Podobne artykuły
     
    Nie rób tego! Nie możesz, nie powinieneś!
    Chcemy, aby nasze dzieci zachowywały się grzecznie, ale nie kosztem tłumienia ich kreatywności i os… Czytaj ten artykuł
     
     
    Witaj malutki
    Niemowlęta "mówią" przy pomocy ciała - ale skąd będziesz wiedziała, co chcą Ci powiedzieć?… Czytaj ten artykuł